Jutro, czyli 5 maja 2009 w Parlamencie Europejskim odbędzie się głosowanie na temat ograniczenia podstawowego dostępu w Internecie tylko do kilku ważniejszych portali(sic!). Za dostęp do innych pakietów witryn trzeba będzie płacić, a korzystanie z popularniejszych komunikatorów może stać się płatne. Za projektem rękoma i stopami jest Francja i Wielka Brytania. Komu miałoby to przynieść korzyści? Zapewne jedynie PE w postaci pieniędzy, bo stałoby się to zaporą, która by hamowała rozwój intelektualny ludzi i utrudniła życie.
Takie potoczenie się wydarzeń może doprowadzić do gwałtownego wzrostu cen za korzystanie z Internetu, a ograniczenia prędkości prawdopodobnie by były zdjęte, ale cóż Nam po tym, skoro Nasze pole manewru ograniczałoby się zaledwie do dużych portali?
Co by się stało z sklepami internetowymi? Jeżeli Allegro by było w tak zwanym “pakiecie podstawowym”, to cały e-handel mógłby się tam przenieść, a firmy, które żyły z e-biznesu, upadną. Jeżeli zostanie to wprowadzone, może być to tragiczny krok dla świata w stronę średniowiecza.
Jednakże miejmy nadzieję, że politycy Europejscy pójdą po rozum do głowy i obalą całą tę sytuację.
Czego jeszcze Panowie **** nie wymyślą.Oni przeżyli połowę życia bez internetu i teraz nie mogą znieść faktu, że my mamy lepiej !
Czyżby wracała komuna?…